Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. zadna przesada! Milosc toczy ci szara substancje, niedlugo zostanie z niej goly matematyczny ogryzek! Siedzielismy przy oknie. Mariola odsunela zaslone i wyjrzala na ulice. Spojrzalem i ja. Przed Lajkonikiem stal skuter. Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Nie odpowiedzial mi. Stanal przy oknie i mazal cos palcem po niezbyt czystej szybie. Sama nalalam herbate.
brak autoryzacji905brak autoryzacjisystem wymiany linkownieautoryzowano