Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Po raz pierwszy od czasu naszej znajomosci Wojtek oficjalnie przyznal, ze wie o wszystkim. Od dawna bylem przekonany, ze wie, ale dopiero tym pytaniem wyjasnil rzecz ostatecznie. Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam.
nieautoryzowanoauthorization failedno auth905brak autoryzacji