Usiadla obok mnie.- Mamo! Ja juz nie moge! Nie mam sily... mamo, pomoz mi jakos... tego nie sposob... nie sposob wytrzymac! Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. Jednak zrezygnowal! Chociaz prosilam! Chociaz wiedzial, jak mi na tym zalezy!
sprawdz autoryzacjebrak autoryzacjinieautoryzowanoauthorization failednieautoryzowano