Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. Niespokojne, burzliwe uczucie do Marcina. To nie jest scisle okreslenie. W pewnym sensie, przynajmniej, nie jest scisle. Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka.
brak autoryzacjino authsystem wymiany linkownieautoryzowanobrak autoryzacji