Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala. Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Jednak zrezygnowal! Chociaz prosilam! Chociaz wiedzial, jak mi na tym zalezy! Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke. Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem.
bioetykaopisygryPolepione dĽwiękiTurystyka