Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala.
ręceprecz odtybetupozycjonowanie stroncrowded-house tekstykelly-clarkson tekstyhotel in danzig