Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy zadna przesada! Milosc toczy ci szara substancje, niedlugo zostanie z niej goly matematyczny ogryzek! Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon.
rake racescharlotte-church tekstycellulitbasket postmeble dla dzieci